Saga ARASHI
Opowieść, która zaczyna się, gdy wszystko wydaje się stracone.
Dawno temu, gdy kolory zaczęły znikać ze świata, a ziemię pokryła szarość, ludzie szeptali o burzy, która kiedyś narodzi się wśród nich. Nie o wichrze i piorunach — lecz o kimś, kto potrafi poruszyć to, co nieruchome. Obudzić to, co zapomniane. Nadać głos temu, co ucichło.
W jednej z górskich dolin wychował się chłopiec, o którym mówiono, że jego spojrzenie niesie pogodę — raz spokojne jak tafla jeziora, innym razem gwałtowne jak niebo przed uderzeniem pioruna. Jego imię brzmiało Arashi. Nie dlatego, że burzę wywoływał — lecz dlatego, że niósł ją w sobie.
Pewnego dnia odnalazł amulet — kształtem przypominał kameleona, uwiecznionego w chwili zmiany. Mówiono, że jest to znak tych, którzy potrafią przywracać światu to, co zostało odebrane. Nie siłą miecza, lecz pamięcią o barwach, które świat zdążył zapomnieć.
Jednak gdy świat zapomina, pojawia się ten, kto pragnie, by zapomnienie było wieczne. Cień. Imię jego brzmiało Shukoku-dai — Pan Milczenia. Nie walczył mieczem. Walczył wymazywaniem. Każdy barwny ślad, każde wspomnienie o życiu, każda historia — wszystko miało zniknąć.
Dlatego Arashi wyruszył. Nie po chwałę. Nie po zwycięstwo. Lecz po to, by przywrócić światu to, co czyni go żywym. By kolor znów miał imię. By serce znów miało rytm.
Najtrudniejsze jest uczenie się, jak nie utonąć w burzy, którą niesie się w sobie.
Kolor to pamięć. Styl to tożsamość.
Tworzymy rzeczy, które mają znaczenie.
